Siedemnaście obiektów na liście światowego dziedzictwa — pogrupowanych tak, żeby dało się je zwiedzić bez szaleństwa.
Jak pogrupować
Polskie wpisy UNESCO rozkładają się nierówno — kilka leży w Małopolsce niemal obok siebie, inne stoją samotnie na Podlasiu czy Pomorzu. Sensowne trasy to cztery grupy regionalne.
Małopolska: cztery obiekty w dwa dni
Kraków, Wieliczka, Bochnia i Kalwaria Zebrzydowska mieszczą się w promieniu pięćdziesięciu kilometrów. Realnie to dwa pełne dni, bo same kopalnie zajmują po trzy godziny.
Pomorze: Malbork i Toruń
Dzieli je sto trzydzieści kilometrów. Malbork wymaga trzech godzin, Toruń pół dnia — razem wygodny weekend.
Podkarpacie: drewniane cerkwie i kościoły
To najbardziej rozproszona grupa. Obiekty leżą w małych wsiach i część otwiera się na telefon do opiekuna. Trzeba na to trzech dni i cierpliwości.
Pojedyncze
Puszcza Białowieska, Hala Stulecia, Zamość i kopalnia krzemienia w Krzemionkach nie łączą się z niczym w pobliżu — każdy wymaga osobnego wyjazdu.
Pomysłodawca Super Naturalnej Polski. Od lat objeżdża kraj w poszukiwaniu miejsc, które zasługują na więcej niż jedno zdanie w przewodniku.